top of page

Czy artysta to jeszcze artysta? Sztuczna inteligencja w świecie sztuki.


Artysta stworzony, nie urodzony
Artysta stworzony

Czy to namalował "Beksiński" czy ktoś wpisał prompt w generator obrazu i wydrukował na płótnie obraz wygenerowany przez sieć neuronową, a następnie podmalował, aby wyglądał jak namalowany przez człowieka? Przecież jest faktura farby, znaki pędzla, ba nawet werniks i płótno! Takie pytania w dzisiejszych czasach wśród kolekcjonerów, galerzystów, domów aukcyjnych czy też najważniejsze, każdego z nas z osobna miłośnika sztuki pojawia czy też będzie pojawiać się coraz częściej.


Sztuka od zawsze była wyrazem ludzkiej kreatywności, wyobraźni i zdolności tworzenia czegoś unikalnego. Jednakże w dzisiejszych czasach kreatywność artysty może być wspomagana przez nowoczesne technologie, takie jak sztuczna inteligencja. To wzbudza pytania dotyczące istoty sztuki oraz roli artysty. Czy artysta to jeszcze artysta, jeśli korzysta z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji do tworzenia swoich dzieł?

Sztuczna inteligencja (SI) znacząco zmieniła wiele dziedzin życia, w tym również sztukę. Dzięki algorytmom uczenia maszynowego, programom generującym obrazy i innym narzędziom, SI może wspomagać artystów w procesie tworzenia dzieł sztuki. Na przykład, generatywne sieci neuronowe potrafią tworzyć abstrakcyjne obrazy, które wydają się być dziełem ludzkiego artysty. Ale czy to oznacza, że ​​twórca korzystający z tych narzędzi przestaje być artystą?

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Artysta nadal pozostaje twórcą, ale narzędzia, których używa, stają się częścią procesu twórczego. To, co różni tradycyjnego artystę od artysty korzystającego z SI, to rodzaj narzędzi i podejście do tworzenia sztuki. Artysta korzystający z SI musi wybrać odpowiednie algorytmy i parametry, które będą kształtować wynik końcowy. To wciąż wymaga kreatywności i wyboru artystycznego.

Jednak istnieje argument, że korzystanie z SI może być bardziej mechaniczne niż tradycyjne malowanie pędzlem czy tworzenie rzeźb. Nie ma tu fizycznej interakcji z materiałami, a proces może wydawać się bardziej abstrakcyjny. To wywołuje pytanie o emocje i przeżycia, które artysta chce przekazać poprzez swoje dzieło. Czy SI jest w stanie oddać głębię i znaczenie, jakie kryje się za każdym obrazem?


Moim zdaniem nie i raczej nigdy nie będzie mogło tego zrobić, no chyba, że Philip K. Dick miał rację i kiedyś maszyny nauczą się czuć, odczuwać, czyli posiadać wyższe stany świadomości, ale wtedy zanieczyszczenie środowiska będzie naszym najmniejszym z wielu problemów ludzkości.


Anna Bilińska, wybitna malarka epoki realizmu, w swojej twórczości skupiała się przede wszystkim na portretach. Na jej jedynym w zbiorach MNW pastelu sportretowała podolską wieśniaczkę, tulącą w ramionach swoje dziecko.  Naturalne tło wydobywa z obrazu to, co najpiękniejsze: barwne plamy, charakteryzujące ludowy strój kobiety i dziecka. Czerwień pozwala wychwycić szczegóły, które artystka namalowała z wielką precyzją.  Dzieło wyróżnia się niebywałym spokojem, malarka w powściągliwy sposób ukazała matczyną miłość. Umiejętnie stworzyła nastrój chwili, dzięki czemu możemy podziwiać tę niezwykle harmonijną kompozycję.
Wieśniaczka z Dzieckiem Anna Bilińska

Bo czym jest sztuka i to przez duże S jak choćby obraz „Wieśniaczka z dzieckiem” Anny Bilińskiej czy twórczość Jacka Maślankiewicza i Agaty Maślankiewicz, jest to umiejętność przeniesienia manualnie, ekspresyjnie swoich uczuć, chociaż nie zawsze, na materiał za pomocą umiejętności manualnych. Oddanie tego co mamy w swoim sercu, duszy czy też wyższej części naszej świadomości na medium takim jak płótno, deska, skała ale też może być ekran naszego komputera. Tak długo jak tworzysz to Ty sam, tak długo jak wychodzi to z Twojego umysłu i serca, tak długo jest to Twoim dziełem sztuki, Twoją sztuką, naszą sztuką tworzenia i kreowania przekazu poprzez nasze nastroje.


Każdy z nas zapewne zastanawiał się gdzie postawić granicę, Sztuczna inteligencja w świecie sztuki,gdzie jest oszukiwanie siebie i innych, na to pytanie wam nie odpowiem, ale mam nadzieję, że trochę pomogłem w odpowiedzeniu samemu sobie czy ktoś nas nie oszukuje?!


Piszcie do mnie i komentujcie co uważacie o zmianach, które następują i jakie to może mieć konsekwencje dla rynku sztuki, a może sami używacie do tworzenia nowych narzędzi. Jestem ciekaw waszej opinii.

17 wyświetleń1 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

1 Comment


Na początku chcę powiedzieć, że nie mam krytycznego stosunku do twórczości powstającej z wykorzystaniem SI. Na pewno każda osoba zainteresowana sztuką zauważa rewolucję cyfrową w obszarze artystycznej działalności człowieka i każdy artysta może z owoców tej rewolucji korzystać. Oprogramowanie graficzne pozwala na tworzenie własnych dzieł cyfrowych w pełnym zakresie, czyli od pomysłu do gotowego dzieła. Innym wariantem twórczości cyfrowej może być np komputerowa modyfikacja własnych prac fizycznych , zdjęć przyrody, ludzi, obiektów, wykonanych w celu dalszej obróbki. Kolejną możliwością jest chociażby zastosowanie oprogramowania generującego fraktale. A przecież grafiki fraktalowe potrafią zachwycić swoją złożonością i pięknem matematycznej fantazji. I tutaj zbliżamy się do sedna problemu. Uważam, że już przekroczyliśmy próg dający możliwość rozróżnienia, co jest sztuką, a co nią nie jest…

Like
bottom of page